Internet to nieograniczone źródło wiedzy. W niewiarygodny sposób udoskonalił formy komunikowania się . Bez przeszkód możemy rozmawiać, a nawet widzieć się z osobą będącą na drugiej półkuli, a przekaz informacji przebiega w tempie błyskawicznym. Wysłanie maila zajmuje przecież zaledwie kilkanaście sekund. Jednak zawsze należy pamiętać o tym, że w rękach osób nieodpowiedzialnych bądź nieświadomych może okazać się bardzo niebezpiecznym narzędziem do przekazywania b¹dê rozpowszechniania niebezpiecznych treści, za które uznaje się materiały, mogące mieć szkodliwy wpływ na rozwój i psychikę dziecka (pornografia, rasizm, ksenofobia, treści nawołujące do popełniania przestępstw, zachęcające do prostytucji, do używania narkotyków czy do hazardu oraz takie, które zawierają elementy psychomanipulacji ).
Internet od samego początku to dla środowisk pedofilskich doskonałe narzędzie do dystrybucji, wymiany i produkcji pornografii dziecięcej. Co więcej. Pedofile często podając się za rówieśników, dopuszczają się uwodzenia on-line małoletnich użytkowników Sieci. To zjawisko, z angielska
nazwane grooming, dotyczy zwierania znajomości za pomocą mediów elektronicznych, typu: komunikatory, blogi, czaty etc. 64% badanych dzieci przyznaje się do zawierania znajomości w Internecie, z czego 68% otrzymało od nowo poznanej osoby propozycję spotkania w rzeczywistym świecie, a 44,6% - skorzystało z takiego zaproszenia! Naturalnie nie każda znajomość zawarta przy udziale Internetu i nie każde spotkanie, będące skutkiem takiego zdarzenia, nosi znamiona przestępstwa. Niestety jednak większość incydentów z kategorii wykorzystywania dzieci za pośrednictwem Internetu nie zostaje ujawniona, głównie ze względu na drażliwość tematu.
Obok problemu pornografii czy uwodzenia istnieje jeszcze kwestia cyberbullingu, czyli cyberprzemocy rówieśniczej przy użyciu nowych technologii. Często nie zdają sobie sprawy z konsekwencji, dzieci rozsyłają materiały ośmieszające bądź poniżające swoich kolegów. Różnego rodzaju czaty, fora, jak również komunikatory czy SMS’y lub MMS’y stają się narzędziem do dystrybucji kompromituj¹cych treści, np. zdjęć czy filmów. Co drugie badane dziecko twierdzi, że doznało w Internecie wulgarnego wyzywania, a 14% zgłasza przypadki rozpowszechniania przez osoby trzecie kompromituj¹cych materiałów na swój temat. Należy pamiętać, że dzieci narażone są na tego rodzaju niebezpieczeństwa szczególnie, gdyż bardzo chętnie same udostêpniaj¹ swoje dane osobowe oraz zdjęcia. Bez problemu zdradzają adres nie tylko e-mail ale i domowy, a także dzielą się zdjęciami z nieznajomymi. W konsekwencji czego padają ofiarami zarówno ceberbullingu jak i różnego rodzaju oszustw, wyłudzeń, kradzieży etc.
Źródło: www.dzieckowsieci.pl







